fusy z kawy pod oczy

Aleksandra Mijakoska- Siemion

Miód, oliwa i sól - zamiast dodać do jedzenia, użyj ich do pielęgnacji skóry. Ekokosmetyki łatwo zrobisz we własnej kuchni

Miód, oliwa i sól - zamiast dodać do jedzenia, użyj ich do pielęgnacji skóry. Ekokosmetyki łatwo zrobisz we własnej kuchni

Chcesz żyć bardziej ekologicznie? Koniecznie przyjrzyj się kosmetykom, których używasz. Bo poza tym, że kupując kolejny żel pod prysznic czy tubę pilingu do skóry, generujemy kolejne plastikowe śmieci, to składy większości kosmetyków pozostawiają wiele do życzenia.

"Nagle w życiu zaczęło mnie podniecać to, o czym nigdy nie myślałam, że mnie rusza". Skąd wiedzieć, co lubimy w seksie?

- Kurczowo trzymamy swoich seksualnych typów, bo to nas konstytuuje. Aplikacje randkowe nas pod tym względem zubażają, filtrujemy osoby, które chcemy spotkać. Lubimy wysokich blondynów i nikt inny niech się nie zbliża. Gdybyśmy pozostawali bardziej otwarci, moglibyśmy odkryć, że różne "osobniki seksualne" nas podniecają - mówi seksuolog i terapeuta Michał Pozdał.

Wybory ekologicznego życia nie są czarno-białe

Zamiast leczyć wyrzuty sumienia przez segregowanie rzeczy, lepiej kupować ich mniej

Zobacz wideo

Uroda pod choinką

Uroda pod choinką

zł Magda Pałkus, fotoedytorka, 33 lata I dealnym prezentem są dla mnie pilingi, od których jestem uzależniona. Lubię uczucie po złuszczeniu, gdy skóra jest tak gładka, że aż skrzypi. Robię je sama z fusów po kawie zmieszanych z oliwą z oliwek, a potem masuję ciało rękawicą z jedwabiu, którą

Ona ma jego oczy

Grzesiek i Kamila Gdyby nie ona, byłbym sam. Wyszedłem z założenia, że to będzie ta jedna jedyna i super pod każdym względem albo żadna. Bo kobieta to nie jest samochód - nie pasuje mi, to sprzedaje go i luz. Chciałem, żeby dziewczyna była chociaż średniej figury i urody - bo cokolwiek by było, w

Zbigniew Religa dużo wymagał od siebie, potrafił pracować przez trzy doby bez przerwy. Publikujemy fragmenty jego biografii

Zbigniew Religa dużo wymagał od siebie, potrafił pracować przez trzy doby bez przerwy. Publikujemy fragmenty jego biografii

pacjentów na konsultacje. Przychodziłam o godz. 7.30. Jak profesor miał trudny zabieg, to był w pracy przede mną. Czasami spał na tapczanie w swoim gabinecie. Nigdy nie brał dyżurów. Jak był potrzebny, zostawał na noc w szpitalu. Najpierw robiłam profesorowi kawę. Musiała być mocna, z trzech łyżek. Jak