ciekawe miejsca w okolicach wiednia

BASIA STARECKA

Nie kiełbasa, szampan i sznycel. Wiedeń dziś zaskakuje wegetariańską kuchnią, społecznymi ogródkami

Nie kiełbasa, szampan i sznycel. Wiedeń dziś zaskakuje wegetariańską kuchnią, społecznymi ogródkami

W społecznych wiedeńskich ogrodach można wymienić książki i wyhodować kapustę. Studenci ciągną wino prosto z butelki, dzieci biegają na golasa, emeryci zasypiają, wygrzewając się na słońcu, a młodzież obsiada każdy wolny pomnik, spowijając oparami trawki różnych zatrzymanych w brązie znamienitych członków wygasłego rodu Habsburgów.

"Bezpośrednie połączenia? Ha, ha, ha! Chyba czarterem z biurem podróży za trzykrotność tego, ile to warte". By latać tanio po świecie, trzeba zmienić myślenie o podróżowaniu

Tanie latanie ma w sobie coś z hazardu - tu też jest adrenalina i w grę wchodzą pieniądze; różnica polega na tym, że nie trzeba tego leczyć na terapii.

Marzec '68: "Albo pan zgoli brodę, albo pana wysadzamy z pociągu". Michał zaczyna biegać od przedziału do przedziału i pytać, czy ktoś ma maszynkę

Rozmawiałem z marcowymi emigrantami i ich dziećmi, bo taki pomysł się narodził po mojej rozmowie z Anną Smolar - znakomitą reżyserką (także córką marcowych emigrantów). Rozmowa z Żenią Barneą i Ayą Barneą-Lessem

Zobacz wideo

Grzegorz W. Kołodko o bieganiu: "Tu chodzi przede wszystkim o silną wolę"

Grzegorz W. Kołodko o bieganiu: "Tu chodzi przede wszystkim o silną wolę"

Nocy w Petersburgu. Dlatego, że był. Najpiękniejsze miejsce do biegania? Zwraca się w ogóle w biegu uwagę na to, jak jest wokół? To jest bardzo ważne, gdzie się biegnie maraton. Są maratony nieciekawe i te piękne. Wspomniany Maraton Białych Nocy jest przepiękny. Petersburg to jedno z najpiękniejszych

Uwe i Gabi

Uwe i Gabi

życiem żydowskim? Islam też jest ciekawy. - Dlaczego właśnie tutaj? Opowiedziałem mu o dziadku. Mężczyzna stwierdził: - Czujesz się winny, nie zaprzeczaj. To był punkt zwrotny w moim życiu. Spotkałem dziadka i odtąd mnie nie opuszcza. Zajmuję się nim co dnia. W mojej rodzinie nie rozmawiało się o nim

Co słychać?

Co słychać?

, a mama imała się różnych prac. Mimo trudnej sytuacji pilnowała mojej nauki gry na fortepianie. Chodziłam na prywatne lekcje. Po wojnie poszłam do gimnazjum, potem do liceum im. Narcyzy Żmichowskiej. Po maturze pojechałam z ojcem w okolice Szklarskiej Poręby i tam poznaliśmy Wacława Filipowicza

Rozgardiasz szpargałów Urszuli Kozioł

Rozgardiasz szpargałów Urszuli Kozioł

ciekawego do powiedzenia. Odnalazłam teraz tę atmosferę w prozie Bolano, w ''Dzikich detektywach'': młodzi artyści, debaty, kołowania po mieście, po knajpkach, jak w latach 1958-60. To był czas pięknych przyjaźni. Felek, Jacek Łukasiewicz i Grochowiak byli chłopcami z Leszna. Przyjaźniłam się także z